chmuryl
chmuryp

MICHAYLND – widziany moimi oczami …


MICHAYLND – widziany moimi oczami...

Jadwiga Nowak - parafianka
   




N
a uroczystość Dnia Dziecka w Oratorium „Twój Dom” im. Ks. Bronisława Markiewicza, dzieci czekały z wielką niecierpliwością. Wszystko miało odbyć się na placu przy Oratorium. Przygotowania do festynu rodzinnego pochłonęły wiele czasu i wymagały dobrej logistyki organizacyjnej. Dyrektor Oratorium ks. Józef Gibała wraz z bratem Bartłomiejem, kadrą pedagogiczną i wolontariuszami, mieli pełne ręce pracy i zapewniam włożyli w nią całe swoje serce. Starali się, aby dzieci jak najpiękniej przeżyły ten dzień, atrakcyjnie i radośnie – prawdziwie po Michalicku !


 
Pod czujnym okiem doskonałego znawcy estetyki ks. dyrektora wykonano wspaniałe elementy dekoracyjne. Cały budynek już z ul. Wojska Polskiego jaśniał odświętnie, a dwa piękne anioły zapraszały wszystkich gości. Nic dziwnego, przecież to zakon Św. Michała Archanioła, a więc było wszystko, iście po anielsku.
 


Cały ogród przybrany został  kolorowymi chorągiewkami i wielobarwnymi balonikami o różnych kształtach. W głębi ogrodu ustawiona została scena, a na całej przestrzeni kąciki z atrakcjami, o których głosiły napisy: „malowanie figurek gipsowych”, „pompowanie balonów”, „kącik urody” - z kosmetykami firmy Oriflame”, kącik ciekawej książki, „kącik z zeszytami”,  „malowanie na trawie”, „wesoły fryzjer”, „malowanie twarzy”. Nie mogło zabraknąć również stanowiska zręczności fizycznej ze sprzętem gimnastycznym i rehabilitacyjnym: rowerów, bieżni, sprzętu wioślarskiego oraz huśtawek. Ustawiono dmuchaną zjeżdżalnię i piękny zamek oraz trampolinę.



Od wczesnego ranka organizatorzy, przyjaciele oraz wszyscy, którym zależało na powodzeniu tego przedsięwzięcia, z niepokojem spoglądali w niebo, bo zgodnie  z prognozą pogody, miało w tym dniu padać. Jednak nie pozwolił na to Św. Michał  i widać uprosił u  Pana Boga piękną pogodę. Rozesłał swoich aniołów, które na jego rozkaz rozgoniły ciemne chmury i słoneczko opromieniło cały plac, radośnie mrugając do dzieci, które wiezione w wózkach i prowadzone przez rodziców oraz dziadków, powoli gromadziły się przy ołtarzu polowym.


 
To miejsce, gdzie Jezus Chrystus miał o godz. 10.00 złożyć za dzieci Najświętszą Ofiarę, było szczególnie pięknie udekorowane. Na fasadzie Oratorium w górze widniała postać Św. Michała Archanioła w otoczeniu dzieci i słów: „Św. Michale strzeż wiary maluczkich”, pod ołtarzem zaś duże w kolorze czerwonym serce,  a na nim obraz kanonizacyjny Ojca Założyciela Zgromadzeń Michalickich bł. ks. Bronisława Markiewicza, tulącego z miłością dwoje dzieci.


 
Doskonale harmonizowali się z tymi dwoma postaciami świętych, kapłani sprawujący Eucharystię: ks. Marek Arciszewski, przybyły z największego Sanktuarium Św. Michała z Gargano (Włochy) i główny celebrans ks. Leszek Przybylski Inspektor ds. Wychowania i Szkolnictwa w Zgromadzeniu Świętego Michała Archanioła. To on również wygłosił homilię, w której zwrócił uwagę, że „Jezus też był dzieckiem i przeżywał swoje dzieciństwo, a także dziecięce przygody…”. Właśnie ewangelia na ten dzień o jednej z nich opowiadała, jak to razem z Józefem i Maryją chodził do świątyni jerozolimskiej i zgubił się rodzicom. Zatroskani szukali go i uradowani znaleźli w świątyni – w najbezpieczniejszym miejscu, bo w Domu Bożym. Maryja z Józefem bardzo dbali o życie duchowe Jezusa . Mówca zwrócił uwagę na posłuszeństwo Jezusa, który odbywał ze swoimi rodzicami długą drogę do świątyni. Rodzicom zaś przypomniał, że od dzieci trzeba wymagać, tak jak to czyniła Maryja, kiedy upomniała Jezusa po odnalezieniu.  Ksiądz Leszek zacytował też Jezusowe słowa „Czyście nie wiedzieli, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca…”. „Jest w tym dla nas – zauważył mówca – wychowawców i rodziców nauka, że zbytnio martwimy się o sprawy materialne, mniej o duchowe i etyczne wychowanie swoich pociech”. Na zakończenie podkreślił, że przy Bogu dziecko jest zawsze bezpieczne  i szczęśliwe, bowiem „Pan Bóg jest miłością i słońcem, które opromienia każde ludzkie życie…”.




Po błogosławieństwie ks. L. Przybylski w imieniu Ojca Generała i rodziny Michalickiej, podziękował sponsorom miejscowym i z miasta Torunia, a także wszystkim współpracownikom, wychowawcom i wolontariuszom, dzięki którym ks. dyrektor Józef mógł zorganizować to wspaniałe dziecięce świętowanie. Modlitwa do Św. Michała Archanioła zakończyła Eucharystię. Liturgię uświetniła dziecięca scholka „Michałki” z parafii Ducha Świętego w Krośnie, prowadzona od lat przez Ryszarda Nowaka.
   


Część radosnych śpiewów, zabaw, gier i różnych atrakcji, poprzedziło powitanie wszystkich dzieci i zebranych na festynie rodzinnym przez ks. Józef Gibałę oraz zapowiedz  dotycząca rozdania losów bezpłatnej loterii fantowej i  przedstawienie programu wspólnej zabawy. Dzieci z radością rzuciły się do stanowisk, „kącików” zabawy. Rozpoczęła się równocześnie część artystyczna. Wystąpiły zespoły wokalno-muzyczne, które zapoczątkowała scholka „Michałki” pieśnią „Taki duży, taki mały”. Po niej wystąpiły kolejne zespoły taneczne i wokalne, soliści oraz harcerze.
   


Po uczcie duchowej - Eucharystycznej i artystycznej, całe rodziny, grupy przyjaciół mogli posilić ciało korzystając ze stoiska z domowymi wypiekami ciast, słodyczami, napojami (w tym kawą), owocami, lodami i cukrową watą.  Wiele osób  udało się na zwiedzanie wystawy pt.  „Kapliczki Maryjne”. Przygotowanej przez 5-6 letnie dzieci z grupy „Promyczki  św. Józefa” z przedszkola dla dzieci niepełnosprawnych prowadzonego przez zakon SS Józefitek w Krośnie oraz wychowanków Oratorium „Twój Dom”. W zadumie przystawano przy kolejnych wytworach dziecięcej twórczości oraz planszach, na których widniał piękny obraz Matki Boskiej Fatimskiej oraz bł. Jana Pawła II, modlącego się u jej stóp na różańcu. Całość zwieńczały słowa „Różaniec to skarb, który trzeba odkryć”  - papież Jan Paweł II. Nie zabrakło na uroczystościach sióstr Józefitek i ich dzieci. Przybyły one ze swoją s. dyrektor Iwoną Drop i wychowawczyniami. Wychodząc z oratorium nie sposób było nie zatrzymać wzroku na dużym obrazie bł. ks. Bronisława Markiewicza i przeczytać wciąż aktualne jego słowa: „Dusza dziecka jest jak gleba niezaorana umiej ją uprawiać, a wyda plon stokrotny”.
   


W tym czasie, na placu przy każdym „kąciku, stanowisku” było tłoczno, jednak wszędzie panował ład i porządek, nad którym czuwali opiekunowie,  zgodnie z systemem prewencyjnym,  który stosują księża Michalici. Stąd mimo radości, śmiechu i zabawy wszystko odbywało się kulturalnie, grzecznie i spokojnie. Chłopcy z wielkim zainteresowaniem śledzili umiejętności popisowe piłkarzy z krośnieńskiej ligi. Z ciekawością oglądali z bliska i wewnątrz wozy – strażacki i policyjny. Była to dla nich prawdziwa frajda. Służba policyjna nie tylko pozwoliła wszystko obejrzeć, a nawet dotknąć, ale również „Informacyjne Stanowisko Policji” rozdawało reklamy nowych przepisów. Dzieci zapoznały się także  z Zespołem Ratownictwa Medycznego SPPR w Krośnie.


   
W tym samym czasie dziewczynki malowały na planszach różne kolorowe rysunki: kwiaty, drzewa, domy i to co podpowiadała im dziecięca wyobraźnia. Przy stoisku „Wesoły fryzjer” koloryzujące lakiery w rękach zgrabnych wolontariuszek, tworzyły różnobarwne fryzurki. Także kącik „Malowanie twarzy” miał bardzo duże powodzenie! W tej kolejce stali i dziewczynki i chłopcy oraz dorośli i za chwilę odchodzili radośni z twarzyczkami wymalowanymi w przeróżne wzory, najwięcej było: kotków, motylków oraz kwiatków…



Atrakcji było co niemiara, ale najważniejszą była ostatnia. Na zakończenie około godziny 14-ej, ks. dyrektor Józef przystąpił do losowania. Ten punkt programu poprzedziła niespodzianka. Na scenę wniesiono duże, czerwone pudło, a po jego otwarciu w niebo wzbiło się kilkadziesiąt kolorowych baloników. Gdy balony szybowały hen, hen do nieba, ks. Józef ze swoją „ekipą pomocniczą” przystąpił do losowania nagród w loterii fantowej. Najpierw jednak zaprezentował sponsorów, którym zostały złożone serdeczne podziękowania z prośbą o pamięć na przyszłość.   Wśród 400 pełnych losów znalazła się nagroda główna - rower górski. Wylosowano też 6 nagród specjalnych. Wszystkie losy były pełne – każde dziecko coś dostało. Radości było co niemiara! Dzieci biegły z prezentami do rodziców, dziadków..., aby podzielić się z nimi swoją radością.



W tym czasie festyn rodzinny p.n. Michayland odwiedził ks. proboszcz Stanisław Morawski, z parafii Ducha Świętego w Krośnie. Usiadł sobie na uboczu wśród parafian. Słuchając pochwał o ks. Dyrektorze Józefie powiedział kilka zdań o poprzednich placówkach oratoryjnych naszego ks. Józefa, na których dał się poznać jako urodzony Michalita, nieodrodny duchowy syn bł. Bronisława Markiewicza, wspaniały wychowawca dzieci, niezrównany i utalentowany organizator. Człowiek niezwykle kontaktowy -  zawsze pogodny, serdeczny i skromny. Michalickie serce nosi na dłoni, a dewizy zakonne „Któż jak Bóg” oraz „Powściągliwość i praca”, realizuje w dwustu procentach! Patrząc na Niego na tej imprezie, ci co  ks. dyrektora już trochę poznali twierdzili, że to „drugi, nieco tylko mniejszy  ks. Bronisław Markiewicz”… Amen






przerywnik_zolty
© OTD 1996-2011 Stowarzyszenie Troski o Dzieci i Mlodziez im. Ks. Bronislawa Markiewicza p.n. "Oratorium Twój Dom"
adres: ul. Wojska Polskiego 28, 38-400 Krosno; tel/fax: +48 013 43 662 51; tel. kom.: 608 687 686;
NIP: 6841719572 konto bankowe: PKO S.A. I Oddzial Krosno 16 1240 2311 1111 0000 3881 3654
e-mail: biuro@otd.pl
admin